Notatka na marginesie

Od rana śledzę to co dzieje się na Ukrainie. Staram się zrozumieć, odnaleźć plusy i minusy obu stron. Nie o tym jednak chciałam…

Krótko – dziś jestem Ukrainką (choć bliżej mi do Białorusi jeśli chodzi o pochodzenie). Łzy mi się cisną do oczu gdy widzę płaczące matki, zawziętych ludzi pomagających sobie nawzajem, krew, zwłoki… Oni walczą jak my kiedyś a ja myślami i moją nieudolną modlitwą jestem z nimi. 

Obrazek

„Nostalgia anioła”- ekranizacja

Zwykły wpis

Przez lata byłam na bloggerze ale postanowiłam zaufać wordpressowi 🙂 Wydaje mi się zdecydowanie bardziej rozbudowany i przyjemniejszy w użytkowaniu. Witam więc w nowym miejscu 🙂 Posty częściowo przeniosłam i zamierzam pisać tu częściej.

 

Obrazek

Obejrzałam ostatnio film „Nostalgia anioła”. Od książki uciekałam bo tematyka śmierci dzieci mnie odstraszała ale przy okazji emisji na TVN postanowiłam zobaczyć.

Nie porównam oczywiście do książki ale film mnie powalił (!!!!). Nie wiem czy aktorzy tego dokonali czy wyjątkowa fabuła ale był to jeden z niewielu filmów, którego obejrzałam do końca z takim samym zainteresowaniem.

Nie umiem pisać recenzji filmów, nie pamiętam imion bohaterów, szczegółowej kolejności przebiegu historii (jakoś szybko mi to wylatuje z pamięci zostawiając tylko wybrane momenty i te piękniejsze zdjęcia, czasem trochę muzyki). Mogę jedynie opisać swoje emocje. Jeśli film wytrąca mnie z równowagi na dzień,dwa to znaczy że warto było. 

W przypadku „Nostalgii” zostałam przed tv nawet na napisach końcowych a dalej rozmyślałam… Jak TAM jest, CZY jest, CO czują ofiary, JAK (o ile w ogóle) próbują dać o sobie znać? Film ten przerwał mój strach przed podobnymi historiami i sprawił, że (na co miałam ochotę od dawna) kupiłam sobie mój pierwszy kryminał skandynawski – „Obłęd” Erik Axl Sund. 

FILM oceniam na 5/6 punktów.

Obrazek

"Nasze rozstania" D.Foenkinos

Zwykły wpis

   Poznajcie Fritza i Alice. Parę doskonałą i niedoskonałą jednocześnie – mają tę samą szparę między zębami i poczucie humoru. Poza tym i dziwnym przyciąganiem nie łączy ich nic. „Nasze rozstania” opowiada o powrotach, odejściach, tęsknocie i barierach, których nie mogą przeskoczyć.
Są miłości, których być nie powinno a mimo to kurczowo się ich trzymamy i takie, które są obok – tuż,tuż lecz nie umiemy ich uchwycić. Nie wiem jaki typ związku reprezentuje tych dwoje ale ich uczucie od początku jest piękną pomyłką. Będzie trwać? Nie będzie?

W życiu nie pomyślałabym, że książka bez wątku,który wbija w fotel samym opisem z tyłu okładki mnie zainteresuje.
„Czas na coś lekkiego, muszę się wyłączyć”– pomyślałam gdy wybierałam kolejną książkę do przeczytania (z ok 80 szt :p ). Właściwie nie nastawiałam się na dokończenie jej- miała być miłym,wieczornym epizodem a skończyło się na pochłonięciu tej historii w dwa wieczory. DAR- autor ma autentyczny talent. Z pozoru leniwa opowieść o dwójce nieszczęśników zamienia się w podróż w ich psychikę (a głównie Fritza).
Główni bohaterowie są tak prawdziwi, nie przesłodzeni, że łatwo się z nimi utożsamić.
Piękna ta książka – o miłości bez lukru i bez zbędnego patosu.
Sięgnę po tego autora najszybciej jak się da !!