Notatka na marginesie

Od rana śledzę to co dzieje się na Ukrainie. Staram się zrozumieć, odnaleźć plusy i minusy obu stron. Nie o tym jednak chciałam…

Krótko – dziś jestem Ukrainką (choć bliżej mi do Białorusi jeśli chodzi o pochodzenie). Łzy mi się cisną do oczu gdy widzę płaczące matki, zawziętych ludzi pomagających sobie nawzajem, krew, zwłoki… Oni walczą jak my kiedyś a ja myślami i moją nieudolną modlitwą jestem z nimi. 

Obrazek